Dorzucam jeszcze link z tym zawiadomieniem z FB, i komentarzem posła KKP. Sprawę warto nagłaśniać, żeby nikt po krzyże nie sięgał i nie mówił naszym dzieciom w co mają wierzyć lub nie wierzyć. https://www.facebook.com/share/v/1Bzuf6ppeC/
Podpisane. Wystawa to obrzydliwe bluźnierstwo. Niech ich Bóg nawróci.
W polityce działają takie siły i wpływy ukrytych przed nami grup, że wchodzenie w tę grę bez znajomości graczy, prawdziwych reguł i możliwości tych, którzy za tym wszystkim stoją, moim zdaniem nie ma sensu. I tu chodzi o każdego kto chciałby próbować. Świetny przykład Pana Płaczka- wystarczy spojrzeć jak teraz głosuje i co mówi w niektórych sprawach. Nie siada się do gry znaczonymi kartami.
Władca pierścieni- klasyka, jeśli jeszcze nie czytała - nie wprost, a jest głęboki ładunek wiary katolickiej.
Też się nad tym zastanawiam, od kilku miesięcy wszystko siadło, tylko w tej sekcji coś z rzadka napisze ktoś, ale redakcja zniknęła, ani śladu. Ogólnie rzecz biorąc, to bardzo mocno się tu przez to zaniedbanie portalu przerzedziło, dodatkowo materiały na YT tylko 2 w tygodniu, a czasem 1. Jak tak dalej pójdzie to nikt tu nie będzie zaglądał. REDAKCJO!!!!!!!!! Obudźcie się, tracicie ludzi!
Księdza Wachowiaka słucham i cenię jego zdrowe podejście do prawdziwej wiary i jej przejawów. Gdyby było więcej takich proboszczów, to Kościół byłby o wiele mocniejszy. Przede wszystkim ma szacunek dla Tradycji i rozumie czym jest modernizm. Z Panem Bogiem.
Czy ktoś z czytających i tworzących Sprawki zetknął się z publikowanym w ostatnich dniach w mediach głównego ścieku, a także tzw. katolickich, listem otwartym siostry Pana Grzegorza Brauna. Dla mnie to po prostu ohyda tak zaatakować rodzonego brata. Co trzeba mieć w głowie żeby coś takiego zrobić, nienawiść? Przydałby się jakiś komentaż w sprawkach. Z Panem Bogiem.
To ja mam pomysł: założyć stronę np pod tytułem prawda was wyzwoli. Hasła: bądź sobą, bądź prawdziwy. Pokazywanie młodych, którzy wyzwolili się z tyranii mediów społecznościowych itp. pomysłów mam więcej jeszcze
Nikt tych naczyń nie profanuje w muzeum. Inne pytanie brzmi czy w naszej wierze naczynia są przedmiotem kultu czy przedmiotami służącymi do sprawowania kultu. Trzecia rzecz to piękno tych przedmiotów. Zwiedzający mają szansę zobaczyć jak piękne przedmioty stworzono na chwałę Boga i jak to piękno kontrastuje z tym co się teraz robi.
Tak, temat jest jak najbardziej interesujący. Dziś na każdym kroku jesteśmy faszerowani filozofią robienia rzeczy "dobrych" i przyjemnych dla siebie. Psychologowie mówią dbaj o siebie , myśl przede wszystkim o sobie, ty jesteś najważniejszy, kieruj się tym czego pragniesz itp. Oferta uwalniaczy dopaminy jest dziś przeogromna, przez co prawie wszyscy są od czegoś uzależnieni. Wszystkie odrealnione seriale, gry, pornografia, media społecznościowe, gdzie ludzie dzielą swoje fałszywe wizje życia - w rezultacie kompletnie zabijają życie duchowe. Do tego dochodzi uzależnianie nas od kolorowych napojów z dodatkami i wszelkiej maści słodyczy i przekąsek nafaszerowanych chemią. To śmieciowe jedzenie niszczy nasze ciała i uzależnia łamiąc naszego ducha. Oczywiście wszystkie te używki są szeroko reklamowane i nawet eksperci zachęcają do otwartości próbowania nowych rzeczy. Przykładem mogą być artykuły w mediach głównego ścieku, zachwalające pozytywy pornografii i różnych rodzajów wyuzdania. Odpowiedzią katolika na to wszystko jest według mnie m. in. Powrót do praktyk ascetycznych i doskonalenie się w cnotach. Zauważyłem u siebie po odbyciu kilku postów o wodzie, że cieszy mnie najprostsze jedzenie, które zjadam ze smakiem i nie jem go dużo. To tylko pokarm, który powinien być pożywny i zdrowy. Asceza to może być odstawienie słodyczy, przekąsek, nie podjadanie między posiłkami, zimne prysznice, większa aktywność fizyczna, wyłączenie telewizora, ograniczenie internetu, radia, muzyki. Do tego codzienna dłuższa modlitwa lub adoracja. Głos Boga można usłyszeć w ciszy. Ja te wszystkie praktyki poznałem uczestnicząc w ćwiczeniach duchowych dla mężczyzn Exodus 90. Są one organizowane w wielu parafiach w Polsce. Dla mnie droga ascezy jest ratunkiem i zbliżeniem się do Boga. Dodatkowo wszystkie trudności można ofiarować za duszę czyśćcowe. Życzę wszystkim dobrego praktykowania wyrzeczeń . Z Panem Bogiem.
Dołożę tu jeszcz jedną cegiełkę o tym co robią Kapłani. Często prowadzą fundację, stowarzyszenia grupy itp. pochłania to ogrom czasu, a podstawową działalnością tych instytucji jest zaspokajanie potrzeb materialnych wiernych, a nawet niewiernych. I często na tej pomocy materialnej się kończy, brakuje w tych dziełach pomocy zaopiekowania się duchową stroną tych, o których się troszczą. Inną sprawą, która pochłania czas kapłański jest nauka religii w szkołach. Niby ważne, a w praktyce często jest to tylko dodatkowy obowiązek z dodatkową pensją. A dzieci uczą się tam na pamięć modlitw i niektórych prawd wiary. Ale czy od takich lekcji wiarą zapłonie. Ogień wiary może zapłonąć od innego ognia i to może też się zdarzyć na lekcji religii. Ja akurat nie miałem zbyt wiele szczęścia w tym względzie, bo moje lekcje religii po prostu były. W liceum do tego jeszcze Ksiądz próbował być "fajny". A sercem kapłaństwa jest służba Bogu a potem prowadzenie do Niego dusz. Może to, co dziś widzimy, to celowe odciąganie Kapłanów od ich prawdziwego powołania? Z Panem Bogiem.
Ok, ale przecież w w Piśmie jest wymieniony taki dar Ducha Św. Jest też powiedziane w którymś liście że inni mogą mieć dar tłumaczenia języków. Inaczej przedstawia się sprawa z tzw. zaśnięciem, które jest szeroko praktykowane obecnie w KK, a nawet się do niego zachęca. I to nie jest dar Ducha Św, bo o nim nikt nigdy nie wspomina do xx wieku.
Sprawa z internetem i jego zawartością: dobrą lub złą jest bardziej skomplikowana niż przykład z nożem i jego potencjalnym wykorzystaniem do dobrych lub złych celów. Internet jako zjawisko pojmowane całościowo jest następcą telewizji. Czyli sączy do głowy propagandę, dając złudzenie interaktywnego uczestnictwa, czyli np możliwość kłócenia się z płatnymi i ideologicznymi trollami. Co więcej sieć pozornie jest coraz bardziej niezbędna i oszczędza czas. Możesz płacić rachunki, załatwiać sprawy urzędowe i nie tylko, robić zakupy, komunikować się, grać, oglądać co chcesz. At wszystko za niewygórowaną cenę prywatności, wrażliwych danych i mętnie zdefiniowanej przez demiurgów świata mediów - wolności. Uzależnienie nas od internetu jest jak owijanie ofiary przez pająka, potem tylko ugryzienie na dobicie i jesteśmy unieszkodliwienia. INTERNET - największe współczesne zagrożenie - po mistrzowsku wykorzystywane przez władcę tego świata. Módlmy się, aby Bóg dał nam wystarczające łaski, aby korzystać z tego wynalazku i nie zatracić duszy. Może to radykalne, ale tak uważam. Po mojej Córce widzę ile zła już spotkała w sieci mimo że ograniczamy i okresowo odcinamy od korzystania. Z Panem Bogiem!
Bardzo ważne to w tym przypadku obiektywne źródło faktów historycznych i właśnie wewnętrzne przekonanie żeby dotrzeć do prawdy.
Zgadzam się, to znaczy jeśli chodzi o internet ogólnie. Na FB np katolik przyznający się do swojej wiary, jest zawsze chłopcem do bicia, jest nienawiść zajadłość a do tego wszystkiego że swoją wizją atakują cytatami świadkowie i protestanci. Natomiast ludzie chamscy i wulgarni nie są prawie wcale zauważani przez innych. Może prawda ich w oczy kole, przeszkadza im czuć się dobrze ze swoimi grzechami, które inni zagłaskują.